ANTYBLOG
mauzoleum Mikosza vel Naleśnika
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Blog > Komentarze do wpisu
« Lato echże ty...
Zły czarownik z krainy Ols »

Kolorowe panienki Grande Mastera

Już czwarty dzień wiał gorący wiatr od Doliny Wisielców. Niósł ze sobą chmury spamu który bezlitośnie wciskał się w każdy kąt i zaułek Trollbaru. Z wiatrem zwanym Ciepłym Tchnieniem Netowej Jesieni żeglowali różnej maści blogowe indywidua , łotrzyki i cyber alfonsi ze swoimi kolorowymi blogowymi dziwkami, wracajac z wakacyjnych wojaży po Wirtulandi.

Trollbar stanowił swoiste rozdroże . Jedni udawali się na północ, do swych luksusowych blogów w bogatych dzielnicach miast. Inni wracali na biedne południe do brudnych i zaspamowanych e-slamsów ,zapijając w barze swoje nijakie i jałowe życie.

Zdarzało sie że przy jednym stoliku popijali piwo magnat blogowy i zwykły user czatowy. Bolgerzy gardzą czatowym barachłem . Są wyższą kastą w necie. Nie lubią tych rolazłych cip, którzy smęcą na czacie puszczając idiokonki i ciumki do swych pożal sie boże księżniczek, zamiast pisać blogi o swym zasranym życiu.

Miki z lekkim uśmiechem podał następne piwo do stolika ,przy którym trwała ożywiona dyskusja

- wiesz ta kreatura , wchodzi na naszego czata pod innymi nickami oraz na inne czaty, nastepnie paniom, które umieściły w naszej galerii swoje zdjęcia proponuje wyuzdany sex, sugerując iż "są puszczalskie" ponieważ umieściły swe fotki w necie. Ta kreatura chodzi równiez po innych czatach i rozsyła linki do fotek Pan z naszej Galerii, twierdząc iż są kurwami – łamiącym głosem skarżył się łysy user.

- każda kobieta, która wiesza swe fotki publicznie jest gotowa na przygodny seks, taka jest prawda. Każda fota mówi przeleć mnie.Chocby podświadomie - uciął krótko przystojny bloger.

W tym czasie na parking baru podjechała starym odkrytym wanem grupa spamerów . Ich południowe e-slamsowe pochodzenie zdradzały głośne chichoty i piski podekscytowanych panienek i przywołujący je do porządku rubaszny głos ich alfonsa . Na antenie wana łopotała smagana wiatrem flaga z napisem Polter666

Miki wiedział ze coś niedobrego wisi w dusznym powietrzu speluny. Nagle wahadłowe drzwi się gwałtownie rozwarły i  rozwydrzony tłum wtargnął do baru. Goście z niesmakiem zaczęli w pośpiechu opuszczać salon baru .

Miki nasunął kapelusz głęboko na oczy..

Barman - lekko ciepłe mleko z dodatkiem likieru miętowego - rzucił alfons ubrany w czerwone lateksowe spodnie ,kwiecistą koszulę i melonik. Na szyi dyndał mu ogromny tombakowy łancuch podtrzymujący sercowy motyw karcianego pokera .

Na palcach błyszczały ambajowe polerowane sygnety. Alfons wygladął jak don basyl z romskiej rewii która jesienią zajeżdżała taborem do trollbaru.

Jednak Miki wiedział kim jest właściciel tych panienek i precjozów na szyi i palcach. To był Grande Mister Czatu , Pan na Ambajach , Szef Polteru znany w środowisku slamsowo- spamerskim Pokerem. Wielbiły go spamerki i nienawidzili netowi mężczyźni, którym Poker odbijał masowo ich czatowo-blogowe miłości.

Poker łapczywie opróżniał kubek z kozim mlekiem rozlewając biały tłusty płyn po spierzchniętych wargach i wydatnej dolnej żuchwie.

Taaa - tego mi było potrzeba - po mleku kurwa czuję że ogarnia mnie żywioł ognia i wody...

Może zapiszą cię do Mortal Combat /faja/ i /turlak/ i będziesz miał kosmiczną cybersiłę - zachichotała jedna z kolorowych panienek Pokera , lecz natychmiast spokorniała czując na sobie chłodne spojrzenie szefa.

Nie po to cię odbijałem z rąk tego szubrawca Mikosza byś teraz robiła jakieś aluzje i dawała tej gnidzie powód do domysłów.

Wysłać w kosmos wszystkich Mikoszów 134 razy...pisnęła nieśmiało.

Tak jest!! - przytaknął Poker - po czym uniósł wzrok wysoko ponad górne rzędy flaszek baru i głosem natchnionym cicho wycedził

"Ktoś mnie odgrodził od moich myśli, postawił między miejscem ich odbioru a ich źródłem nieprzepuszczalną zaporę. Słyszę je, jak się tam kotłowacą, tłuką w ścianę, krzyczą chcąc się przedostać, ale nie rozumiem ani słowa. Jutro pomyślę, jak im ułatwić swobodny przepływ"...

Nastała głęboka cisza .Oto Poker namaścił słowem kolorowe panienki ,które teraz zamilkły trawiąc w niemym zachwycie słowa szefa .I jeszcze zapewne długo by pozostawały w tym natchnionym stanie gdyby Poker znów nie przemówił -

"Ogólnie rzecz ujmując, dzień był męczący".Od tego odbijania Was .Od ciągłego pilnowania by się któraś nie skurwiła na jakimś blogu . "Nie mogę zebrać myśli, uciekają przede mną, są skupione przy jebiących bebechach i ciężkiej głowie. Gorzko mi w ustach, od ilości koziego mleka, które dziś wypiłem i skrętów które wypaliłem. Nic nie będzie z dzisiejszego seksu, lepiej pójdę spać – nic tu po mnie. Wkurwiacie mnie baby, jak cholera".

O!. Strach się bać. To ja też chyba pójdę spać, chyba -zaszczebiotała zawiedziona kolorowa panienka virtualia

Ja tam się go nie boję... to tylko kwestia czasu a będzie mój. Już 98 razy rozmawiał ze mną na komunikatorze - rozmarzyła się jedna z kolorowych panienek.

Może podstawić mu tubę z sodą bo wydaje się że nasz wódz ukochany ma problem gastryczny - martwiła się najpstrokatsza panienka.

Miki zaśmiał się szyderczo pod głęboko nasuniętym na oczy kapeluszem. On już wiedział po czym Pokera jebią te bebechy.

Bardzo uprzejmie proszę o nie wykorzystywanie wiedzy zawartej w moich postach, do czynów przynoszących szkodę innym ludziom, wnoszących zamęt i dezorientację osób niewinnych (maluczkich), bo biada tym co gorszą maluczkich.

Mikosz





poniedziałek, 08 września 2008, mikosz8
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Dodaj komentarz »
Komentarze
Gość: ruda_@, host-81-190-99-196.gdynia.mm.pl
2008/09/08 13:54:37
Fajny tekst, stary pierdzielu. Używaj więcej korektora, kiczowatość nie może być wytłumaczeniem dla bylejakości.
-
pstrokata
2008/09/08 19:05:48
najpstrokatRZa /faja/ już ją lubię :P
-
kwestia_czasu
2008/09/08 19:17:38
Skądinąd wiadomo, że najpstrokatRZE są najlepRZe...
-
szatniara_wie
2008/09/09 02:39:13
O mój boże! Jestem w totalnym szoku! Dawno się tak nie uśmiałam. Genialne. Po prostu fenomenalne! Właściwie zawsze gdy miałam tu zajrzeć, coś innego zajmowało mi czas. Jestem pod wrażeniem, choć może moje wrażenie nie jest niczym specjalnym, ale dawno nic mnie tak nie zaskoczyło.
-
milarytka
2008/09/10 12:06:27
Mikosz, pozwolę sobie powiedzieć o moim małym marzeniu ; chciałabym czytać częściej Twoje notki...a TY podajesz je nam tak powolutku, jakby Twój świat zatrzymał się w miejscu.
-
oczko_na_ponczosze
2008/09/18 16:31:58
Tyle kochanek masz Mikoszku, że ja się obawiam o to, że się do Ciebie - mój kochany nie dopcham. Jesteś świetny, sam kisiel w majtach. Najwięcej go u milarytki.
Dodaj komentarz »
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog